Telefon kilka razy dziennie zadaje Ci jedno pytanie — co teraz robisz? Jedno dotknięcie. Trzy sekundy. Wracasz do swojego. Po tygodniu widzisz, gdzie naprawdę poszły Twoje godziny — bo to nie pamięć Ci powie, tylko dane.
Logo wjeżdża z animacją, tekst się układa. Zero formularzy, zero loginu.
Siedem dni krótkich pingów. Bez ocen, bez ekranów.
Nie pinguję cię w nocy. Ustaw okno snu — reszta to fair game.
Nie pinguję cię w nocy.
Cały tydzień. Weekendy mówią najwięcej. Plus częstotliwość — 8 pingów dziennie wystarczy.
Cały tydzień. Weekendy mówią najwięcej.
Mówisz kiedy śpisz, które dni liczymy i ile pingów dziennie. Reszta sama się rozplanowuje.
z siedmiu · 4 czerwca
W losowym momencie pojawia się pytanie. Stuknij jedną z sześciu kategorii. Wracasz do tego, co robiłeś.
Pierwsza myśl. Nie poprawiaj.
Po odpowiedzi krótkie potwierdzenie i progres dnia. Auto-zamknięcie — nie zatrzymujemy cię.
Następny ping — nie wcześniej niż za 45 minut.
Możesz mieć otwarty Excel, a w drugiej ręce telefon, w którym scrollujesz — dla każdego trackera na rynku to „praca". Dla PingMe nie. Nie patrzymy, co masz włączone. Pytamy Cię w losowych chwilach, co naprawdę robisz: przy biurku, w kuchni, na kanapie, w głowie. Tego komputer nie widzi. Screen Time też nie. PingMe po prostu pyta.
Po siedmiu dniach zobaczysz liczbę, która nie zgadza się z tą w głowie. O to chodzi. To nie powód do wstydu — to punkt startowy. Nie zmienisz tego, czego nie widzisz.
56 prób przez 7 dni. Po tygodniu PingMe otwiera raport — wtedy widzisz, co było.
Wszystko, co zostawiłeś o sobie. 49 odpowiedzi. Otwórz, zanim zapomnisz, jak było.
Heatmapa: 7 dni × 7 okien godzinowych. Kolor = ile razy ping był z tej kategorii.
Trzy konkretne insighty z porównaniem deklaracji z faktem. Reszta — w grafice.
Mówiłeś, że scroll to…
Pracujesz najgłębiej…
Niedziela wieczór należy do…
Pierwszy tydzień pokazuje, gdzie naprawdę jesteś. Potem wybierasz jedno do zmiany: mniej scrollu, więcej głębokiej pracy, więcej z dziećmi, mniej spotkań. Kolejne siedem dni. Kolejny raport. I już wiesz — ruszyło coś czy nie. Większość aplikacji chce, żebyś wracał codziennie. PingMe chce, żebyś o nim zapomniał.
Jedna kategoria. Mniej albo więcej. Slider ustawiony pod realne dane z poprzedniego tygodnia.
Następny tydzień. Mniej tego — albo więcej tamtego. Sprawdzimy.
Dashboard tygodnia 2 ma drugą warstwę: jak idziesz z celem. Bez nachalności, ale widoczne.
z siedmiu
Raport tygodnia 2 zaczyna się od celu: czy go osiągnąłeś, z porównaniem do poprzedniego tygodnia.
Cel: mniej niż 1h dziennie na scroll
poprzedni tydzień: 1h 24min ↓
Praca głęboka wzrosła…
Bez konta. Bez logowania. Bez serwera. Wszystko, co PingMe o Tobie wie, siedzi w pamięci Twojego telefonu. My nie mamy kopii. Nie sprzedalibyśmy Twoich danych, nawet gdybyśmy chcieli — nie mamy ich. Usuwasz aplikację, usuwasz eksperyment. Tyle.
PingMe nie naprawi Ci tygodnia. Sprawi tylko, że nie da się już oszukiwać samego siebie. Co z tym zrobisz — Twoja sprawa.
iOS + Android. Damy znać emailem, jak będzie gotowe.